Łukasz Pieczykolan

Spinning Jesus

Absolwent filozofii połykacz mieczy prezes Fundacji Pro-Spin miłośnik fireshow

Z kuglarstwem jestem związany już przeszło dekadę. Zaczynałem od ćwiczenia dla własnej frajdy z pojkami, przez kilka lat razem ze znajomymi tworzyliśmy grupę nieformalną Spin me, organizowaliśmy pokazy ognia i warsztaty i wtedy do mnie powolutku dotarło, że chyba to jest to, co chcę robić. Duża rolę odegrało tu też środowisko oraz festiwale przez nie organizowane, które dla mnie do tej pory nie mają sobie równych.

Grupa nieformalna Spin me dała podstawę do założenia Fundacji Pro-Spin, w której działam do dzisiaj jako prezes, organizator oraz twórca rekwizytów. Została założona w 2016r. i działam w niej do dzisiaj pomimo pandemii. Mamy na koncie kilkadziesiąt zorganizowanych pokazów i warsztatów oraz kilka projektów, jeden mały festiwal dla środowiska, a do czasu wprowadzenia ograniczeń związanych z koronawirusem regularnie organizowaliśmy darmowe spotkania kuglarskie w Poznaniu dla młodszych i starszych pasjonatów kuglarstwa.

Początek epidemii z jednej strony uniemożliwił nam działanie tak jak dotąd, z drugiej otworzył nowe możliwości, głównie związane z manufakturą sprzętową. Od początku naszej działalności zajmowałem się konstruowaniem sprzętu na pokazy i nareszcie miałem dość czasu żeby się na tym bardziej skupić, co zaowocowało otworzeniem sklepu online z rekwizytami i stałym rozwojem oferty zaadresowanej zarówno dla osób potrzebujących rozwiązań budżetowych, jak i dla fanatyków sprzętu z naprawdę wysokiej półki, często dopasowanego do bardzo konkretnych stylów i technik. Aktualnie jesteśmy w trakcie zakładania sklepu online. Przez rok od rozpoczęcia produkcji udało nam się pozyskać klientów w kraju i za granicą, nasze rekwizyty doleciały już m.in. do USA, Brazylii, a nawet Tajlandii i Australii. Aktualnie tworzymy ofertę odpowiadającą kompleksowo na potrzeby polskiego klienta.

Jako kuglarz za swój główny rekwizyt uważam pojki, ale posługuję się też dobrze buugengami i innymi rekwizytami do manipulacji, hula hoop oraz dragon staffem. Jestem też jedną z niewielu osób potrafiących połykać miecze (w Polsce jest nas troje). Skończyłem filozofię na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu i większości umiejętności nauczyłem się na warsztatach, z internetu albo samodzielnie metodą prób i błędów. W przyszłości chciałbym stworzyć pokaz łączący pirotechnikę, połykanie mieczy oraz elementy clownady.

Wśród produktów Łukasza znajdziesz coś dla siebie nie tylko jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z kuglarstwem, lecz także jeśli jesteś specem w swojej dziedzinie.

spod ręki i drukarki Łukasza wyszły: